Odzyskać niepodległość. Działacze Korony tłumaczą sztandarowy postulat
Na agendzie konferencji w Nowym Sączu była propozycja reformy w zakresie planowania przestrzennego oraz przypomnienie, dlaczego KKP stawia postulat odzyskania niepodległości, skoro Polska formalnie jest państwem niepodległym.
Korona chce likwidacji planów ogólnych
Plany ogólne gminy to obowiązkowy akt prawa miejscowego, który zastąpił dawne studium uwarunkowań. Obejmuje cały obszar gminy i określa, jak można zagospodarować teren. Konfederacja Korony Polskiej chce likwidacji tej instytucji jako niekorzystnej i nadania w tym zakresie większych uprawnień gminom.
– Od kiedy istnieje III Rzeczpospolita, całe planowanie przestrzenne ma taki cel, żeby pozbawić ludzi możliwości inwestowania, a jednocześnie otworzyć się niemalże na przestrzał na zachodni, międzynarodowy kapitał – powiedział Sebastian Pitoń, szef nowosądeckiego okręgu KKP.
Co znaczy odzyskać niepodległość?
W dalszej części konferencji Pitoń i poseł Roman Fritz przypomnieli istotę głoszonego przez KKP postulatu odzyskania suwerenności i niepodległości. Fritz powiedział, że mainstreamowi dziennikarze i politycy partii "bandy czworga" często pytają o co chodzi, skoro Polska – jak twierdzą – jest niepodległa.
Pitoń: Podejmować decyzje we własnym interesie
– Chodzi o to, żebyśmy mogli podejmować decyzje we własnym interesie. W tej chwili większość decyzji podejmowanych przez rząd nie jest podejmowane w interesie Polski, tylko w interesie jakichś zewnętrznych ośrodków siły i władzy, które sterują nami z zewnątrz – powiedział Pitoń.
Zwrócił uwagę m.in. na to, że w często nic do powiedzenia nie mają np. radni, ponieważ o sprawach i tak przesądzają regulacje Unii Europejskiej.
Fritz: Stanowione w Polsce prawo do implementacja regulacji UE
Poseł Fritz powiedział, że Polska w istocie nie jest dziś krajem niepodległym i trzeba to przyjąć do wiadomości. Przypomniał, że prawo, które jest stanowione w polskim Sejmie, jest w większości implementowaniem regulacji unijnych, które często są niekorzystne i szkodliwe dla Polski.
– Będąc posłem już trzeci rok, mogę państwu z ręką na sercu powiedzieć, że nie ma posiedzenia Sejmu, na którym nie byłyby uchwalane ustawy, które utrudniają Polakom życie. Zawsze jakieś kłody pod nogi, dodatkowe opłaty i regulacje, które często są po prostu nieludzkie. Ten Sejm zajmuje się rzeczami absolutnie nie takimi jak Polska, która byłaby krajem niepodległym, mogłaby sobie podejmować – powiedział parlamentarzysta ugrupowania Grzegorza Brauna.
Klimatystyczny unijny dyktat
Fritz podał jeszcze kilka przykładów. – My nie mamy nawet wpływu na to, co się dzieje pod ziemią w Polsce. Nie mamy na przykład swobodnego dostępu do złóż naturalnych, musimy pod wpływem dyktatu unijnego wprowadzać pod hasłami bardzo neutralnymi czy miłymi dla ucha, takimi jak Zielony Ład, dekarbonizacja czy transformacja energetyczna, odcinać sobie na własne życzenie niejako dostęp do czarnego złota, do tej potęgi, która budowała całą pomyślność można powiedzieć Polski przez długie, długie lata, czyli dostęp do węgla kamiennego, a również do brunatnego – powiedział Fritz.
Jak dodał, rezygnowanie z węgla w imię klimatystycznych przesądów i mitów, które bardzo łatwo obnażać, z pewnością nie leży w interesie Polski. Natomiast potężne grupy interesów w Europie bardzo by sobie życzyły, żeby tak konkurencyjny kraj jak Polska, nie mógł korzystać z własnych dóbr energetycznych we własnym interesie, tłumaczył.